Do ŚDM w Panamie pozostało:

jose de rio

 

ŚWIĘTY JOSÉ SÁNCHEZ DEL RÍO (1913-1928)

ŻYCIE

José Sámchez del Río, nazywany Joselito (z hiszp. Józeczek) - to chłopiec, który w wieku zaledwie 15 lat, poniósł śmierć męczeńską podczas powstania „Cristeros” w Meksyku. Wtedy to wielu chrześcijan buntowało się i walczyło z prawem antyreligijnym przyjętym w 1926, które zabraniało kultu publicznego i nakazywało zamknięcie kościołów.

Urodził się w Michoacán, jednym z najbardziej religijnych regionów Meksyku. Miał tylko 13 lat w momencie wybuchu konfliktu. Mimo to, uparł się, by wstąpić do wojska Cristeros i prosił o pozwolenie rodziców. Nie został jednak przyjęty ze względu na swój wiek. Nie poddał się i w końcu przyjęto go jako pomocnika i sztandarowego, ale nie posiadał uzbrojenia. Nocami modlił się na różańcu ze swoimi towarzyszami i zagrzewał ich do obrony wiary.

W czasie jednego ze strać wojsk rządu i Cristeros, postrzelono konia dowódcy chrześcijan. Bez chwili zastanowienia, by nie wzięto przywódcy do niewoli, José oddał mu swojego konia: Generale, proszę wziąć mojego konia, by był pan bezpieczny. Jest pan ważniejszy i bardziej potrzebny niż ja. Joselito został pochwycony, następnie postawiony przed dowódcą wroga, który skarcił go za walkę przeciwko władzy, a widząc jego waleczność, powiedział: Jesteś bardzo odważny. Chodź z nami, będzie ci lepiej niż z tymi chrześcijanami. Nigdy, nigdy, wolę umrzeć! Nie chcę być po stronie wrogów Chrystusa Króla. Rozstrzelajcie mnie! – tymi słowami odpowiedział przeciwnikowi José.

Został uwięziony w kościele Świętego Jakuba Apostoła w Sahuayo – miejscu, w którym kiedyś przyjął chrzest i który to kościół został zamieniony w więzienie. Poprosił o papier i tusz, żeby napisać list do swojej matki: Moja droga mamo, zostałem wzięty w niewolę podczas walki. Myślę, że umrę, ale nie dbam o to. Pogódź się z wolą Boga. Nie martw się moją śmiercią. Powiedz moim braciom, żeby brali przykład ze mnie, najmłodszego. Spełnij wolę Boga, miej odwagę i daj mi błogosławieństwo, razem z ojcem. Pozdrów wszystkich ode mnie, kocham Cię, oddaję Ci moje serce, tak bardzo życzyłbym sobie móc zobaczyć Cię przed śmiercią. José Sánchez del Río.

Cztery dni później, w nocy 10 lutego 1928 r., José był torturowany. Dwóch świadków jego męczeństwa opowiadało, że nożem zerwano mu skórę ze stóp, a potem kazano mu iść na cmentarz, bijąc go bez ustanku. Oprawcy chcieli, żeby wyparł się wiary pod wpływem tortur, jednak nie zdołali tego osiągnąć. Usta José otwierały się tylko po to, by wykrzyczeć: Niech żyje Chrystus Król i Najświętsza Maryja Panna z Guadalupe! Potem dowódca wystrzelił dwa razy w jego głowę... Został pochowany bez trumny i całunu, dopiero wiele lat później jego ciało zostało ekshumowane i umieszczone w katakumbach w kościele Najświętszego Serca Jezusowego. Aktualnie spoczywa w parafialnej świątyni Świętego Jakuba Aposotoła w Sahuayo.

Został beatyfikowany w listopadzie 2005 roku przez papieża Benedykta XVI i kanonizowany w październiku 2016 przez papieża Franciszka.

DUCHOWOŚĆ

Korzystając z watykańskich informacji, dotyczących procesu beatyfikacyjnego męczennika, możemy wyróżnić kilka najbardziej widocznych cech duchowości świętego José Sáncheza del Río:

Wiara

Od dzieciństwa Joselito był wierzący, chodził do kościoła, pragnął powierzać swoje życie Bogu, a jego celem była świętość. Mamo, nigdy nie było tak łatwo dostać się do nieba jak teraz i nie chcę stracić takiej okazji - odpowiedział swojej matce, kiedy ostrzegała go przed niebezpieczeństwem, które czyhało na niego w zaistniałej sytuacji w Meksyku. Chrystus i Matka Boża z Guadalupe stanowili centrum jego wiary, umacnianej modlitwą, katechezą i sakramentami.

Siła i odwaga

Łaska Boga i moc Ducha Świętego objawiają się w ludzkiej słabości. Wiara sprawdza się w trudnych momentach życia. Męczennicy są jej najlepszymi świadkami, oni byli zdolni do oddania życia, znosili tortury i cierpienia. Przykład odwagi i wiary młodego Joselito to powód do podziwiania, naśladowania i wychwalania Boga. Jak chrześcijanie pierwszych wieków, José nie bał się oddać swojego życia za wiarę, ba! nawet tego pragnął. Stojąc nad grobem adwokata, Anacleto Gonzáleza Floresa, umęczonego 1 kwietnia 1927, chłopak prosił Boga, by mógł umrzeć tak jak on, broniąc wiary katolickiej.

Hojność

„Nie ma większej miłości niż oddać życie za przyjaciół swoich”. Słowo Boga wciąż się spełnia, od pierwszych wieków aż do teraz, w tych, którzy oddają hojnie swe życie na służbę Bogu i braciom ze względu na Królestwo Boże. Realizuje się to na różne sposoby, takie jak uczynki miłosierdzia i poświęcenie, ale zwłaszcza poprzez męczeństwo. Joselito podarował swojego konia chrześcijaninowi w potrzebie, był także gotowy do poświęcenia życia za Jezusa.

WZÓR DLA MŁODYCH

Męczeństwo za Jezusa

Wierny Kościołowi

Dojrzały, odpowiedzialny i święty młody człowiek

Oddany Dziewicy Maryi.

Autor: A. B.

Od drugiego Autora

ŚWIĘTY JOSÉ SÁNCHEZ DEL RÍO (1913-1928)

ŻYCIE

José Sánchez del Río, „Joselito” był zaledwie piętnastoletnim chłopcem, gdy zmarł śmiercią męczeńską podczas brutalnych starć tak zwanego „powstania Cristeros” w Meksyku. Wtedy to wielu chrześcijan podniosło bunt i walczyło przeciwko antyreligijnej ustawie uchwalonej w 1926, która zabraniała publicznego praktykowania kultu oraz nakazywała zamknięcie kościołów.

Urodził się w regionie Michoacán, jednym z najbardziej religijnych w kraju. Joselito miał jedynie 13 lat, kiedy rozpoczął się konflikt. Mimo to uparł się, żeby dołączyć do wojska powstańczego i poprosił o zgodę swoich rodziców. Został jednak odrzucony ze względu na swój wiek. Nalegał do momentu, aż został przyjęty i mianowany pomocnikiem i chorążym Matki Bożej z Guadalupe, jednak jako nieuzbrojony żołnierz. Nocą, wraz z członkami improwizowanego wojska, modlił się na różańcu i zachęcał ich do obrony wiary.

Podczas starcia pomiędzy oddziałami wojska rządowego i cristeros, postrzelono konia dowódcy Chrystusowców. Bez wahania, chcąc uchronić przywódcę przed więzieniem, Joselito ofiarował mu swojego: Generale, proszę wziąć mego konia, żeby się ratowa

; pan jest bardziej potrzebny i może więcej zdziałać w tej sprawie niż ja. Chłopiec został schwytany i zaprowadzony przed wrogiego generała, który skarcił go za walkę przeciw rządowi. Widząc jego stanowczość i śmiałość, powiedział mu: Jesteś odważny, chłopcze. Chodź z nami, będzie ci tu lepiej niż z tymi powstańcami. José odpowiedział: Nigdy, przenigdy! Najpierw zginę! Nie chcę należeć do wrogów Chrystusa Króla! Niech mnie pan zastrzeli!

Uwięziono go w Kościele pw. św. Jakuba Apostoła w Sahuayo (hiszp. Iglesia de Santiago Apóstol de Sahuayo), w tym samym, w którym niegdyś został ochrzczony, a który zamieniono w kurnik, koszary i areszt. Poprosił o tusz i papier, aby napisać list do matki o następującej treści: Kochana mamo. Zostałem schwytany podczas dzisiejszej bitwy. Myślę, że umieram, ale to nieważne, mamo. Pogódź się z wolą Boga. Nie zamartwiaj się z powodu mojej śmierci, bo i ja będę zmartwiony; powiedz raczej moim braciom, żeby poszli w ślady najmłodszego z nas. A ty wypełniaj wolę Bożą, bądź dzielna i udziel mi swego błogosławieństwa razem z błogosławieństwem ojca mego. Pozdrów ode mnie wszystkich po raz ostatni. Przyjmij serce syna, który tak bardzo Cię kocha i przed śmiercią swoją chciał Cię ujrzeć. José Sánchez del Río.

Cztery dni później, w nocy 10 lutego 1927, został poddany torturom, a następnie zabity. Dwóch świadków jego męczeńskiej śmierci opowiedziało, że żołnierze, przy użyciu noża, obdarli ze skóry spody jego stóp. Następnie kazali mu iść na cmentarz, cały czas go bijąc. Chcieli go zmusić torturami do wyrzeczenia się wiary. Jednak nie udał im się ten pomysł. Jego usta otwierały się jedynie, aby wołać: „Niech żyje Chrystus Król i Marta Boża z Guadalupe!”. Już na cmentarzu, dowódca żołnierzy rozkazał zasztyletować chłopca, po to, by nie było słychać strzałów. Z każdym pchnięciem sztyletem José wołał: „Niech żyje Chrystys Król!”, „Niech żyje Matka Boża z Guadalupe!”. Potem sam dowódca postrzelił go dwa razy w głowę. Bez trumny i bez całunu zasypano go ziemią. Tak pogrzebane ciało spoczywało na cmentarzu przez kilka następnych lat, aż do momentu, kiedy jego szczątki zostały pochowane w katakumbach świątyni pokutnej pw. Najświętszego Serca Jezusowego (hiszp. templo expiatorio del Sagrado Corazón de Jesús). Obecnie znajdują się w świątyni parafialnej pw. św. Jakuba Apostoła w Sahuayo, Michoacán.

Beatyfikowany w listopadzie 2005 przez Benedykta XVI i kanonizowany w październiku 2016 przez Franciszka.

DUCHOWOŚĆ

Na podstawie danych uzyskanych z informacji przedstawionych Watykanowi w celu rozpoczęcia procesu beatyfikacyjnego męczennika, możemy poznać najznakomitsze cechy duchowości św. José Sáncheza del Río:

WIARA

Od dzieciństwa Joselito żył w wierze chrześcijańskiej, uczestniczył w życiu Kościoła, chciał oddać swoje życie w ręce Boga, jego celem było trafienie do nieba. Mamo, nigdy nie było tak łatwo zasłużyć na niebo jak teraz, nie chcę stracić tej szansy - odpowiedział matce, kiedy ta ostrzegała go przed niebezpieczeństwem, wiążącym się z wyznaniem i obroną wiary w sytuacji, w której znajdował się Meksyk. Chrystus Król i Matka Boża z Guadalupe byli ogniskiem jego wiary karmionej modlitwą, katechezą i sakramentami.

SIŁA i ODWAGA

Wiara poddawana jest próbom w trudnych momentach. Męczennicy są jej najlepszymi świadkami, zdolni do oddania życia oraz zniesienia tortur i cierpień. Łaska Boża i siła Ducha Świętego przejawiają się w ludzkiej słabości. Wzorowa siła i odwaga młodego Joselito są przedmiotem podziwu, naśladownictwa i uwielbienia Pana. Tak jak pierwsi chrześcijanie, José nie bał się oddać życia za wiarę w Chrystusa, a nawet tego pragnął. Przed grobem adwokata Anacleto Gonzáleza Floresa, który zmarł śmiercią męczeńską 1 kwietnia 1927, chłopiec prosił Boga, aby mógł zginąć jak on, broniąc wiary katolickiej.

WIELKODUSZNOŚĆ

Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich”. Słowo Pana wciąż się spełnia, od pierwszych wieków i w każdym czasie, w tych, którzy z całkowitą wielkodusznością poświęcili życie, aby służyć Panu i braciom przez wzgląd na Ewangelię Królestwa, na wiele sposobów - poprzez wyrazy hojności i ofiary, ale w szczególności przez męczeństwo. Joselito wspaniałomyślnie oddał wierzchowca powstańcowi w niebezpieczeństwie, wielkodusznie ofiarował też swoje życie za Jezusa Chrystusa.

WIADOMOŚĆ DO MŁODZIEŻY

Męczennik Jezusa Chrystusa Wierny Kościołowi

Dojrzały, odpowiedzialny i oddany młodzieniec

Wierny Matce Bożej

Źródlo: Panama2019.pa/tłum: Natalia Janus

Gantry 5